FANDOM


Union 03

52° 24.534' N 16° 55.513' E

Obiekt zabytkowy

Obiekt wpisany do
rejestru zabytków pod nr A-418
w dniu 10 października 1994 r.[1]

Budynek Towarzystwa Budowlanego "Union" zaprojektowany przez Rogera Sławskiego jest jedną z najciekawszych realizacji tego architekta na terenie miasta. Został zbudowany w dwóch etapach: część przy Placu Wolności w latach 1910-1911, część przy ulicy 3 Maja po 1911 roku. Inwestorami byli Wielkopolanie: właściciel ziemski Michał Sokolnicki, bankierzy dr Stanisław Pernaczyński i Marian Kratochwill, lekarz Bronisław Szulczewski oraz sam Roger Sławski.

Architektura

Funkcja budynku typowa dla kamienic miejskich czyli dwie pierwsze kondygnacje pomieszczenia biurowe, handlowe i restaurację, wyższe kondygnacje 3 i 4 mieszkania z łazienkami obsługiwane klatkami schodowymi i windą. Budynek na planie dwóch przylegających do siebie pod rozwartym kątem prostokątów, z wyoblonym narożnikiem, z trzema oficynami, z dwoma nieregularnymi dziedzińcami.Podwórze budynku przy Placu Wolności 14 zamykał pawilon wystawowy z przeszklonym dachem,użytkowany jeszcze w okresie międzywojennym przez Salon Stowarzyszenia Artystów Plastyków.

Fasada budynku o lekko falującej linii, urozmaicona niszami balkonów, pilastrami i gzymsami, dekoracja sztukatorska o symbolicznej wymowie zdają się podkreślać rangę budynku wynikającą z położenia i ambicji inwestorów.

Winda

W budynku znajduje się stara winda, co do której trwa obecnie procedura wpisu do rejestru zabytków.Urządzenie wyprodukowała w 1903 roku firma Carl Flohr. Winda obsługuje ruch dla pięciu kondygnacji i była dawniej dźwigiem dla służby oraz dostawców. Dźwig jest panoramiczny, kabina wyłożona fornirem z trzech rodzajów drewna, ze śladami dawnych wypełnień masą perłową. Sufit ażurowy. W latach 70 wieku wymieniono jej silnik, panel sterujący i wykładzinę podłogową W razie awarii istnieje możliwość użycia napędu ręcznego - na korbę. Wg. znawcy technologii windowej Jacka Raczkowskiego i Leszka Fidelusa z Urzędu Dozoru Technicznego w Krakowie jest to najprawdopodobniej najstarsza winda działająca w Polsce

Salon

Podwórze budynku przy Placu Wolności14 zamykał pawilon wystawowy z przeszklonym dachem,użytkowany jeszcze w okresie międzywojennym przez Salon Stowarzyszenia Artystów Plastyków, potem Instytut Krzewienia Sztuki, później „Klub Szyderców” i po nim 1935 roku „Salon 35”.. W salonie Stowarzyszenia wystawiali swoje dzieła Wanda Boczkowska Chełmońska (córka Józefa Chełmońskiego), Bronisław Bartel, Edward Haupt, Wojciech Kossak, Władysław Marcinkowski, Leon Wyczółkowski i wielu znanych malarzy, grafików, rzeźbiarzy. Coraz mniejsze zainteresowanie, brak zachęty i wsparcia społecznego spowodowało likwidację salonu.. Pomysłodawcą salonu był Zygmunt Mąkowski, który prowadził tu w okresie międzywojennym znaną kawiarnię artystyczną "Pod Kaktusem". Salon był prowadzony od 1932 roku. W kawiarni działał w latach 1932 – 1935 słynny kabaret literacki „Klub Szyderców”. Inicjatorem klubu był niezwykle aktywny w życiu artystycznym Poznania Artur Maria Swinarski dramaturg, poeta i plastyk. Występowali tu Jan Sztaudynger, Juliusz Znaniecki, Jerzy Gerżabek, Kazimierz Pluciński (Pigwa), Gwidon Miklaszewski, wielu innych znanych artystów. Kabaret był jednym z najpopularniejszych, najbardziej rozbudowanych artystycznie i najbardziej kontrowersyjnych kabaretów poznańskich czasów międzywojennych. Gościły tu kabarety z innych miast, a stałym gościem była autorka tekstów Magdalena Samozwaniec. Na ścianach wisiały karykatury znanych mieszkańców Poznania. Właściciel podniósł czynsz i kabaret przestał działać.

Jak pisze Zbigniew Zakrzewski w książce „Ulicami mojego Poznania”

Ostatnim akordem ekspozycji plastycznej przy Placu Wolności pod 14 był Salon 35, dzieło Wacława Taranczewskiego na wskroś awangardowe. Zainaugurowała je wystawa kapistów. W Poznaniu wystąpili wtedy Józef Czapski i Stanisław Szczepański

Źródła

  1. Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Poznaniu - Rejestr zabytków

Galeria

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.